poniedziałek, 7 maja 2018

BOOKS | Michelle Richmond - I że Cię nie opuszczę... / PREMIERA 9.05.2018


Małżeństwo to fundament, podstawa do stworzenia rodziny. Związek dwojga ludzi, który wiąże nas aż do śmierci. To prawa i obowiązki, które ktoś kiedyś ustalił, a których przestrzegać należy, aby wszystko było moralne i zgodne z nami samymi. Co jeśli nagle usłyszał byś o elitarnej grupie małżeństw zwanej PAKTEM? A co byś zrobił, gdybyś został zaproszony do owego stowarzyszenia? Przed Państwem recenzja książki "I że Cię nie opuszczę..." Michelle Richmond, której premiera już 9 maja!

niedziela, 22 kwietnia 2018

BLACK SUNDAY.


Czerń to klasyka i tego Wam mówić nie trzeba. Do dzisiejszej stylizacji wybrałam koszulę z ozdobnymi elementami typu a'la żabot i kokardką pod szyją. Klasyczne czarne rurki to podstawa, bez nich moja szafa by nie istniała, tak jak moja kosmetyczka bez czerwonej pomadki. Botki również w tym jakże najczęściej noszonym przeze mnie kolorze tak zgrały się ze spodniami, że z powodzeniem mogę stwierdzić, że takie kombo wydłuża nogi. Pod pachą oczywiście dumnie dzierżę ochrzczoną imieniem Stefan torebkę z KillStar, bez której ostatnimi czasy nigdzie się nie ruszam. Dajcie znać jak podoba Wam się całość i do zobaczenia niedługo!

środa, 18 kwietnia 2018

TOTAL DENIM LOOK.


Środa. Połowa tygodnia za nami, a przed nami ta zdecydowanie lepsza jego część. Nie chcąc krakać, ale póki co bardzo  dużo rzeczy idzie po mojej myśli. Szkoda tylko, że czas nie potrafi się rozciągnąć, bo mam go tak tyci tyci, że prawie wcale. Dzisiaj klasycznie, jeans lub jak kto woli denim i to prawie w total looku. Także nie będę się nad tym rozwodzić, zostawiam Was ze zdjęciami i czekam jak zawsze na Wasze komentarze!

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

STREETWEAR.


Czasami pogoda mnie przerasta, a zdjęcia w pełnym słońcu to jeszcze większa katorga. Także chodzimy, szukamy i znajdujemy, często niebanalne rozwiązania. Tak się złożyło, że do tych zdjęć stałam się chomikiem. Tylko w ten sposób kojarzy mi się koło ustawione na zewnętrznej siłowni w moim mieście. Zestaw odkrywczy nie jest, sami mi to pewnie przyznacie, ale tak się śmiga najlepiej. Nie tylko na co dzień, ale i na uczelnie, wtedy wygoda ponad wszystko. Dzisiejsza ja to taka wersja sportowego grunge. Połączenie elementów streetwearowych takich jak snapback (swoją drogą zawsze uważałam, że wyglądam w nim źle, a teraz się nawet sobie podobam), czy bluza, z cięższymi elementami w tym wypadku butami czy ramoneską. Ja uważam to za trafiony set, niezwykle komfortowy, ale w 100% w moim stylu. A jak Wam podoba się taka wersja?

czwartek, 12 kwietnia 2018

BOOKS | Marta Kisiel - Dożywocie


Co byś zrobił, gdybyś otrzymał spadek po tajemniczym krewnym, którego w życiu na oczy nie widziałeś? A co byś pomyślał, gdyby okazało się, że w testamencie zapisany jest dom z dożywotnikami? Wejdź do świata Konrada Romańczuka, którego perypetie  opisała Marta Kisiel w książce "Dożywocie".

wtorek, 10 kwietnia 2018

ME? SARCASTIC? NEVER.


Me? Sarcastic? Never. Albo ever, bo w życiu mam w sobie więcej sarkazmu i ironii razem wziętej, że czasami trudno się mnie słucha. Dzisiaj tylko tak na szybko, żebyście nie zapomnieli że istnieje i żeby nie było posuchy tutaj. Tyle dobrych info ze świata, ta pogoda i miliony rzeczy jakie gdzieś tam się w czasoprzestrzeni dzieją, popychają do twórczego myślenia, mam dużo pomysłów a to połowa sukcesu. Druga to ich realizacja. Ale mniejsza jednak o to. Zestaw prosty ale to już u mnie standard. Dosyć marudzenia, zostawiam Was ze zdjęciami, dajcie znać jak Wam się podobają. Miłego!

niedziela, 8 kwietnia 2018

TOTAL BLACK & RED BANDANA


Po zimie nie przestałam unikać wszelkich nakryć głowy. Śmigam w czapkach, kapeluszach, a nawet jak na załączonych obrazkach widać w chustkach zawadiacko zawiązanych na głowie, które dotychczas kojarzyły mi się tylko z amerykańskimi raperami. Teraz są niekwestionowanym elementem, gdy chcę zasłonić moje metrowe czoło. Kabaretki przywróciłam do łask jak widać bardzo skutecznie. Całość oczywiście na czarno, powiedzieć bym chciała, że jest to taki zestaw grungowo-streetwearowy, który jest bliski memu sercu i w którym czuję się jak milion $ (taki żarcik na zakończenie weekendu!). Dajcie znać jak Wam się podoba taki zestaw i widzimy się niedługo.

piątek, 6 kwietnia 2018

DENIM COME BACK.


Pamiętacie moją wishliste z lutego? Ja pamiętam i z tej złotej piątki, którą sobie wybrałam nie udało mi się upolować jedynie ramoneski (ale może to i lepiej) oraz butów. Pozostałe rzeczy z tamtej listy czekały na swoje 5 minut i takim sposobem spodnie widzieliście w poście pt. "KILLSTAR HEXELLENT". Bluza też niedługo zadebituje, a kurtkę w szachownice przedstawiam Wam dzisiaj. Nie byłam do niej przekonana, wydawała mi się być zbyt krzykliwa, ale przecież ta cała moda to głównie zabawa, tak więc jak to mówią - ryzyk fizyk. Zestawiłam ją z basicowym t-shirtem oraz Levisami upolowanymi w lumpeksie za 13 ziko. Dodatki jednak odgrywają dużą rolę. Buty na obcasie, okulary w stylu Kat von D i mój stary dobry boombox. Całość śmiało można uplasować w stylistyce lat 80/90. W końcu #denimcomeback, a Levisy z lumpa to życie. 

wtorek, 3 kwietnia 2018

BOOKS | Ewa Zdunek - Mediatorka / PREMIERA 4.04.2018


Nawet nie wiesz jak miło jest dzierżyć w dłoniach przedpremierowy egzemplarz książki i to w dodatku pierwszy w swoim życiu. Jestem typem człowieka, który nie ufa polskim autorom, bo dotychczas wszelkie książki literatury współczesnej boleśnie  potrafiły mnie rozczarować. Tymczasem ostatnio trafiam na perełki i to dosłownie. Przede mną leży całkiem sporej wielkości stosik nowości książkowych, ale dzisiaj, przed Państwem nowa powieść Ewy Zdunek pt. "Mediatorka", której premiera już 4.04.2018, czyli JUTRO!

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

TRACKSUIT.


Święta, święta i po świętach. 5 kilo więcej w boczkach i pupie przez sałatki, mięska i cukierkowe życie. Pogoda nie taka, więc coś trzeba było robić, a z nudów to wiadomo co - jeść. Jak zwykle jednak coś się kończy, a coś zaczyna i takim oto sposobem mam nadzieję, że ta  wiosna zagości już na dobre w naszym wspaniałym kraju. Tymczasem wielkanocno-obżarty tyłek mieści się tylko w dres. Jak wiadomo, dres na wszystko dobry jest. Mój nowy ulubieniec w szafie. Ale sam dres to za mało, musiałam ugryźć temat z innej strony i pokazałam go Wam w lekko grungowym klimacie z ramoneską i ciężkimi buciorami, a z portasków wystają kabaretki, tak dla ciekawszego efektu! Dajcie znać jak Wam się podoba ten zestaw.

sobota, 17 marca 2018

BOOKS | Allan Stratton - Powrót do domu


Czy zastanawialiście się kiedyś czym dla Was jest powrót do domu? Dla mnie to taki rodzaj świętości, wracanie do domu, przygotowanie kubka herbaty i rozmowy z domownikami. Doceniam każdą chwilę odpoczynku, wspólnego biesiadowania przy stole, możliwość poczytania. Jednak zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy czują się w swoich domach dobrze z wielu powodów. Dlatego dzisiaj zabieram Was do świata Zoe Bird, czyli bohaterki książki  "Powrót do domu".

czwartek, 15 marca 2018

ALWAYS BLACK.


Ja Was tą czernią zanudzę. Wybaczcie. Chyba bierze mnie jakieś choróbsko, albo po prostu daje się we znaki zmęcznie. A może to po prostu chandra, że ukochana zima nie chce odejść i ustąpić wiośnie? Potrzebuję chyba odrobiny wiosennego słoneczka, lżejszych ubrań, ale póki co zapowiadany nagły atak mrozu przed nami! Także dziś, znów na czarno dla zwieńczenia tej jakże smutaśnej okazji.
Co do samego zestawu, prosto i jak zawsze w moim stylu. Wszystko już widzieliście, oprócz koszuli którą mam na sobie. Wiecie, że bardzo lubię sklep Medicine? Jeśli nie, to teraz już wiecie. Koszulę oglądałam online, ale skusiłam się na nią podczas zakupów w sklepie stacjonarnym i nie żałuję. Motyw psów, w dodatku hartów jest przepiękny. Niestety zbyt zimno było, żeby pokazać Wam ją w całej okazałości, także jeszcze się tutaj z nią zjawię. Dajcie znać jak Wam się podoba zestaw.

wtorek, 13 marca 2018

LEATHER SKIRT & KILLSTAR TRIX WALLET


Kolejny tydzień otworzył przed nami swoje wrota. Kolejny tydzień ludzkiego życia, który za chwilę stanie się przeszłym i uczyni nas starszymi. Przymusowe wolne od dużej aktywności w Internecie, czyli weekend na uczelni, uwierzcie ale daje w kość. Dwa dni później dochodzę do siebie, po tym  wstawaniu o 4:50 i życiem w pociągu. Cieszy mnie fakt, że ostatni książkowy wpis przypadł Wam do gustu, kto jeszcze nie widział odsyłam TUTAJ. Dzisiaj przedstawiam Wam kontynuację tamtego wpisu, czyli stylizację. 
Wybrałam zestaw, którego myślą przewodnią jest oczywiście #naczano. Skórkowa spódniczka, o dziwo  jest świetnej jakości, pomimo iż się nie spodziewałam, a zamówiłam ją po wielu namysłach. Przed Państwem także moja ostatnia zdobycz prezentowa od Lubego, z okazji Dnia Kobiet i Zająca w jednym - mianowicie to co wilczki lubią najbardziej - portfel KillStar "TRIX", który jest ogromny i gdyby posiadał pasek mógł by służyć jako kopertówka. Jak dobrze mieć u swego boku kogoś kto tak doskonale zna Twój gust! Dajcie znać jak Wam się podoba ten zestaw.

czwartek, 8 marca 2018

BOOKS | A.J. Finn - Kobieta w oknie


Chciałam rozwinąć kategorię książkową na blogu. Dotychczas mogliście przeczytać dwa posty o takowej tematyce. Dzisiaj przychodzę do Was z 3. Oczywiście tym razem zamiast "suchych" zdjęć książek, zdecydowałam się zrobić coś bardziej ambitnego i co mam nadzieję Wam się spodoba. Nie o tym jednak miała być mowa. Dzisiaj recenzuję dla Was książkę autorstwa A.J. Finn "Kobieta w oknie". 

wtorek, 6 marca 2018

KILLSTAR HEXELLENT.


Jeśli ktoś mi powie, jak to jest, że moja wena i siła do robienia czegokolwiek uaktywnia się po 22, dostanie medal. Duży, piękny i bardzo błyszczący. Zdecydowanie jestem nocnym markiem, a rano niestety trzeba wstać. Taka kolej rzeczy. Czy wspominałam już jak bardzo lubię markę KillStar? Pierwszą rzeczą od nich jest torebka czaszka którą widzieliście w tych dwóch wpisach: tutaj i tutaj. Dzisiaj prezentuję Wam drugą, którą mój Luby sprezentował mi z okazji urodzin - Nerka KillStar Hexellent. Powiem Wam tyle, miazga! Dzisiaj w moje łapki w ramach prezentu z okazji Dnia Kobiet i już wybiegając w przyszłość "na zająca" trafiła kolejna perełka z tej marki ♥ Ktoś tutaj bardzo mnie kocha... 
Kilka słów jednak o zestawie. Oprócz nerki oczywiście, która jest wisienką na torcie, mam tutaj jeszcze kilka fajnych rzeczy. Tak jak unikałam czapek jak ognia, tak widzicie teraz często w nich śmigam. Jedną z głównych ról w tym teatrze grają jeansowe spodnie z zamkami. Robiłam do nich kilka podejść i nie żałuję, że je zamówiłam. Tak samo buty, kolejna nowość z chińskiej strony. Uparłam się ostatnio na chunky boots i jak widać dobrze mi z tym. Dajcie koniecznie znać co sądzicie o tym zestawie i do następnego!

niedziela, 4 marca 2018

ALL BLACK. HELLO MARCH.


Niezależnie od pory roku, dnia, czy miesiąca ja wciąż w czerni. Także w czerni witam z Wami marzec. U mnie jak zawsze klasycznie już w grungowo-rockowym stylu, czyli najlepiej i najprościej. Każdy element dzisiejszego zestawu widzieliście już w różnych wcześniejszych kombinacjach, więc nie będę się wielce nad tym rozwodzić. Miało być mrocznie i po mojemu. Mam nadzieję, że fanom alternatywnych stylizacji ta przypadnie do gustu. Dajcie znać w komentarzach i do zobaczenia wkrótce!

piątek, 16 lutego 2018

UNICORN VS DEVIL | MY B-DAY


16 luty. Dzień moich 20 urodzin. Stara już jestem i niby ciągle słyszę, że pora już dorosnąć, stać się bardziej poważną osobą. Ale powiem Wam w sekrecie, że kiedyś byłam już zbyt poważna i wcale to nie było super. Także, mimo iż w te 20 lat wchodzę z całkiem dużym przeziębieniem to jakoś większych zmian nie odczuwam. To chyba dobrze, bo lubię życie wypłosza, który znajduje spokój w lesie. Lubię swoje  roztargnienie i szalone pomysły. Lubię siebie za to, że się nie zmieniam i obiecuję sobie że nie stłamszę w sobie wewnętrznego dziecka, co robi wielu dorosłych. Czego życzę sobie na tę kolejną wiosnę na koncie? Oczywiście spełniania marzeń, podróży, milionów książek przeczytanych, czasu na rozwijanie swoich pasji, mniej chorowania, dużo miłości od wszystkich istot żywych, ogólnie samych dobrych rzeczy. A co mi tam, przecież kolejny rok na karku musi być lepszy od pozostałych! Unicorn vs. Devil - którą wersję Ty wybierasz?

środa, 14 lutego 2018

KILLSTAR GRAVE DIGGER SKULL 💀


Chociaż dzisiaj Walentynki ja nie przychodzę z zestawem nawiązującym do romantycznej kolacji we dwoje, pięknej sukni do samej ziemi i cudownym glam makijażem. Stylizacja w moim stylu - mieszanka grunge i  rocka, w której głównym elementem bez dwóch zdań jest torebka marki KillStar. Długo wyczekiwana, po codziennych wzdychanianiach do niej, lamentach do zdjęć na insta marki, trafiła w moje ręce. Najfajniejszy prezent gwiazdkowy ever, genialne uczucie gdy wiesz, że osoba która Cię kocha do granic możliwości ludzkich, doskonale trafia w Twój gust. Takim oto sposobem w moje łapki trafiła Grave Digger Skull. Pomimo, że gwiazdka była dwa miesiące temu, chciałam Wam ją pokazać dopiero wiosną bo planowaliśmy stworzyć kilka genialnych i mega mrocznych ujęć. Nie wytrzymałam, najpierw pokazałam ją na insta, teraz tutaj. Zakochana po uszy w torebce i w jej darczyńcy uciekam zostawiając Was ze zdjęciami. Dajcie znać jak Wam się podoba całość! 💀

czwartek, 8 lutego 2018

ZAFUL WISHLIST


Ostatnio mam wiele wątpliwości co do mojej działalności w sieci. Chciałam z tego wyjść, wycofać się, usunąć bloga. Chyba na wszystkich to kiedyś trafia. Kiepska pogoda, kolokwium goni kolokwium, wszystko daje tyle minusów, które nie chcą złożyć się w plus. Ale powiedziałam STOP! Może powinien pojawić się tutaj inny post, ale dzisiaj luźna whislista. Nie lubię ogólnie takich postów, dlatego nie często dodaje takowe na swoją stronę. Dzisiaj wyjątek, dla tych 5 magicznych pozycji, ze strony Zaful! Jak wiecie na stronie można znaleźć ubrania w fajnych cenach, często na promocjach. Aktualnie trwa zaful valentines day 2018.

1. Skórzana kurtka - nie do końca skórzana, bo to ekoskórka, ale mam już w swojej szafie kilka kurtek i płaszczy właśnie z tej stronki i jestem zaskoczona zarówno jakością, wykonaniem, jak i tym jak długo już niektóre rzeczy ze mną są, chodzę w nich non stop a praktycznie jak nówki.

2. Czarna bluza z detalem w szachownice - naoglądałam się YT i Instagrama i zachciało mi się motywów szachownicy. Aczkolwiek czerń zawsze u mnie wygrywa, dlatego bluzę wołałabym tylko z detalem na rękawach. Idealna do mom jeans, czy spodni z wysokim stanem.

3. Kurtka w szachownicę - tutaj już totalny freak, ale raz się żyje. Mam dużo kurtek jeansowych i klasyków, dlatego nie pogradziłabym taką!

4. Jeansy z zamkami - co tu dużo pisać, spodnie jak spodnie. Lubię różne urozmaicenia, dziury, zamki, wiązania. Tutaj się rozpłynęłam i jak tylko zobaczyłam je w nowościach na stronie, zamówiłam. Za jakiś czas zobaczycie je u mnie w poście na bank!

5. Botki na platformie - kocham, kocham, kocham. Za czerń i za platformę, za grungowy wygląd i za milion stylizacji. Obserwuje te na stronie, ale zamówiłam podobne z innej, bo mój rozmiar już wykupiony. Mam nadzieję, że wrócą i że trafią do mojej szafy na wieki.

Dajcie znać co Wy byście przygarnęli z tej listy, a może macie swoich faworytów ze stronki? 

środa, 31 stycznia 2018

WITCHY VIBES.


Jakkolwiek dziwne Wam się wyda, że pojawiam się i znikam, ale nie bój żaby człowieku  po drugiej stronie, ja wciąż żyję i tworzę ale po cichu i w tle. Dzisiaj prezentuję Wam zestaw sprzed kilku dni. Futro oczywiście sztuczne, inaczej być nie mogło. Gdy robiliśmy zdjęcia usłyszałam "nie pasują do Ciebie futra, nawet te sztuczne". Może i coś w tym jest, bo gdy się nie jest zwolennikiem takich rzeczy automatycznie nawet te fake'owe wydają się być dziwne. Aczkolwiek mi tutaj ono tak zagrało, że nie mogłam go niczym zastąpić. Dzwony z bardzo wysokim stanem były obiektem pożądania, ale teraz jest takie meh, mogłoby być lepiej. Połączenie jest totalnie w moim stylu, chociaż ktoś kto widzi mnie na uczelni co drugi tydzień, może śmiało powiedzieć, że tam jednak nie staram się aż tak rzucać w oczy. Gdy drogi czytelniku zapytasz mnie o inspirację odpowiem Ci, że największa siedzi w mojej głowie, a tak poza tym to mieszanka stylu dziewczyn które obserwuję na yt i Ig. Mam nadzieję, że dacie mi znać w komentarzach jak Wam się podobam ja w czarno-białym wydaniu ptaka z Ulicy Sezamkowej :)

środa, 24 stycznia 2018

Książkowi ulubieńcy


Tematyka książek na tym blogu zawładnęła dotychczas tylko jednym wpisem, który znajdziecie tutaj. Zdecydowanie szkoda, ponieważ bez czytania nie wyobrażam sobie życia. Miałam jednak obawy przed publikacją kolejnego posta z tego cyklu, ponieważ nie każdemu mógł spodobać się taki przeskok ze stylizacji do książkowego świata. Aczkolwiek postanowiłam zaryzykować. Zdjęcia książek zrobiłam wczesnym latem ubiegłego roku i od tego czasu czekały na swoje 5 minut tutaj. Przychodzę dzisiaj do Was z nimi, ponieważ uważam, że te książki są warte uwagi, a że w koło bardzo dużo promocji, może i one kogoś zainteresują i popchną do zakupu. Ja przed sobą mam bardzo duży stosik do przeczytania, także trzymajcie kciuki. Jeśli ciekawi Was co mam do powiedzenia na temat 5 powyższych pozycji, zapraszam do  dalszej części wpisu.

poniedziałek, 22 stycznia 2018

BLUE PARKA.


Uwaga, coś dla widzów o mocnych nerwach - ja w innym kolorze niż czerń to na przestrzeni ostatnich kilku tygodni cudowna odmiana. Szybko wyjaśniam. Zapragnęłam parki innej niż moja khaki, która po ponad roku użytkowania nie wygląda już po prostu najlepiej bo w wielu miejscach mi towarzyszyła. Tym razem chciałam coś innego, z mniejszą ilością naszywek i innych bajerów. Mój wybór padła na tę kurtkę, aczkolwiek była dostępna w dwóch kolorach, niebieskim i musztardowym. Tak jak fanką żółtych kolorów nie jestem, tak niebieski chętnie przygarnęłam. Ale przecież nie liczy się kolor, a ciepło które dana rzecz daje. Ta kurteczka grzeje i spełnia moje oczekiwania i chociaż po śniegu już śladu prawie nie widać, to  uwierzcie, że podczas zrobienia tych kilku ujęć wiało jak diabli i było baaardzo mroźno. Dajcie znać jak Wam się podoba dzisiejszy zestaw i  do zobaczenia niebawem!

sobota, 20 stycznia 2018

BE YOURSELF.


Udało się złapać trochę zimy na zdjęciach, z czego się cieszę niezmiernie. W skrócie co u mnie: pierwsze kolokwium mam za sobą i pierwsze zdane za pierwszym razem. Styczeń mija zdecydowanie za szybko, jestem w trakcie poszukiwania pracy, a ostatnie kilka dni było bardzo burzliwe. Dzisiaj prosta stylizacja z nowością w mojej szafie, czyli marynarką w kratę. Uprzedzam Wasze pytania, miałam na sobie kurtkę, ale tak bardzo chciałam Wam pokazać marynarę, że się poświęciłam i ściągnęłam na 5 minut podczas których zrobiliśmy zdjęcia. Wracając jednak do ów nowości, czy jest ktoś kto nie zna tego wzoru kraty, który przewija się na większości odzień wierzchnich bodajże od ponad 2 sezonów? Mi osobiście się trend bardzo podobał, aczkolwiek nie chciałam wydawać 200 zł jak to było w przypadku Zary na coś w czym nie widomo, czy czułabym się dobrze. Także zaczekałam i zamówiłam w listopadzie w moim ulubionym chińskim sklepie i stosunkowo niedawno trafiła w moje ręce. Zestawiłam ją oczywiście z ukochaną czernią, inaczej nie byłabym sobą. Koszulka "Be Yourself" to ostatnio moja ulubiona koszulka, kto mnie śledzi na insta już miał okazję ją zobaczyć. Uważam, że w 100% wyraża to co każdy z nas przechodzi w życiu, czyli nakładanie masek, aby dostosować się do życia w naszym społeczeństwie. To by chyba było na tyle. Miłego weekendu!

wtorek, 9 stycznia 2018

CALL OF NATURE.


Ten kto zagląda tutaj regularnie to pomyśli "znów na czarno, znów las, nuda". Zawsze jest jednak jakieś "ale" i chcę żebyście mnie nie potępiali. Pamiętam jak obserwowałam dziewczę piękne urodziwe co się zwie Evil Vision. Tutaj akurat link do bloga, który niestety nie jest już aktualizowany, ale chciałam żebyście zrozumieli o co mi chodzi (jak coś to ma i fb i ig). Kiedy na nią trafiłam, urzekły mnie jej zdjęcia w leśnych odmętach, ale też wszystkie inne poczynione ówcześnie przez nią. Mega utalentowana, z pięknymi kudłami - szok i niedowierzanie, że ktoś taki istniej. Od tego czasu bardziej zaczęłam dostrzegać uroki otaczającej mnie natury. Pomimo braku czasu, albo wmawianiu go sobie nie odwiedzam miejsc oddalonych od ulic i gwaru, chociaż bardzo bym chciała. Tak więc gdy mam okazję, korzystam z darów natury. Tak po prostu, a że przy okazji las tworzy piękne tło to zdjęć to korzystam podwójnie! Mam nadzieję, że podzielicie się ze mną jakimiś spostrzeżeniami w tym temacie i dacie znać jak Wam się podoba prosty do granic możliwości #totalblack zestaw.

niedziela, 7 stycznia 2018

BAD HABIT.


Jestem monotonna, a moja miłość do czerni to taki mój zły nawyk. Dzisiejszy zestaw można określić mianem wersji gungowo-sportowego looku. Czuję się trochę w nim jak taka łobuziara, albo chłopczyca co zupełnie mi nie przeszkadza. Kiedy robiliśmy zdjęcia do tego posta wczoraj pogoda za oknem to była bajka, słońce i takie przyjemne, aż wiosenne ciepełko. Dlatego nie dziwcie się, że mam na sobię tylko bluzę, bo na samą bluzę było spoko - mówi to Wam totalny zmarzluch. Oczywiście, żeby nie było zbyt czarno, na ustach moja ukochana matowa czerwień, a i oczko znów w bordowych klimatach, bo jestem w fazie testów, kombinacji i nauki pracy z cieniami mniej neutralnymi, a co kiedyś trzeba się nauczyć. Mam nadzieję, że moja stylizacja Wam się spodoba i czekam na Wasze komentarze! 

piątek, 5 stycznia 2018

LAYERS.


Las i wszelkie jego namiastki są chyba mi pisane. Kolejna taka sceneria na dzisiejszych zdjęciach. Zestaw chyba jeden z najwygodniejszych. Długi sweter w połączeniu z moją ulubioną kurtką i kilka dodatków. Nic odkrywczego, aczkolwiek świetnie się w nim czułam i wydaje mi się, że wpasował się w otoczenie. Takie zestawienia kojarzą mi się ze zdjęciami wprost ze Skandynawii, ale to tylko moje zdanie. Temperatura za oknem wiosenna, tylko deszcz przeszkadza w codziennym bytowaniu. Ja tymczasem resetuje się i do usłyszenia niebawem!

środa, 3 stycznia 2018

Video: BYE BYE 2017, HELLO 2018!



Zaniechałam działania na YT już dawno temu, aczkolwiek Nowy Rok daje na samym początku dużo motywacji. Coraz więcej możliwości i chęci popchnęło mnie do zmontowania video z materiałów poczynionych na sesjach blogowych, ale też przy innych okazjach. Mam nadzieję, że filmik Wam się spodoba! Dajcie koniecznie znać i zachęcam do sybskrybowania mojego kanału! :) 

poniedziałek, 1 stycznia 2018

OOTD | 2018 New beginning


Witam się z Wami w Nowym Roku. Moja ostatnia aktywność na blogu była znikoma, ale tamto zostawiamy już za sobą. Ten rok ma być zupełnie inny. Mam wiele ambitnych planów, także trzymajcie kciuki za ich wykonanie i ja też będę je trzymać za powodzenie. Postanowienie noworoczne jest jedno - dążyć do wymarzonych celów. Ale tyle wystarczy, te kilka słów wstępu do 2018 zostało powiedziane. Przejdźmy więc do zestawu. Dzisiejszy dzień jak widać w stylu grunge. Spodnie z wyciętymi na kolanach dziurami i zamkami widziałam pierwszy raz w ofercie The Ragged Priest, ale ich cena skutecznie mnie ostraszyła. Znalazłam jednak ich budżetową wersję na którejś ze stron z którą współpracuję. Założyłam pod nie kabaretki, które przeszły już chyba do lamusa ale totalnie mi to nie przeszkadza. Czarna bluza, niby zwyczajny element garderoby, ale jednak te perełki przy kapturze wygrały. Do tego ulubiony płaszcz i ciężkie buciory. Oczywiście nie zapominajmy o największym hicie, czyli o mnie w spiętych włosach, czyli coś co nie często się zdarza. Mam nadzieję, że ktoś tutaj jeszcze zagląda. Jeśli spodobał Wam się dzisiejszy zestaw zostawcie po sobie jakiś komentarz!