środa, 23 maja 2018

BOOKS | Marta Kisiel - TOŃ / #tonchybapotrafisz PREMIERA 23.05.2018


Kiedy czytałam "Dożywocie" Marty Kisiel (moją recenzję znajdziecie tutaj!)zastanawiałam się, czy jest to możliwe, że ktoś tak świetnie pisze książki, z takim poczuciem humoru i z taką lekkością. Nigdy nie zaczytywałam się w polskich autorach, ale dzięki takim osobom stwierdzam, że warto. Gdy pojawiła się propozycja zrecenzowania nowej powieści Marty pt. "TOŃ" nie wachałam się ani minuty. Także dzisiaj, w dniu premiery napiszę Wam kilka słów, chociaż wiem, że już dawno powinnam to uczynić. 


Dżusi i Eleonora Stern - ogień i woda, kontrast na pełnej, jedyne co łączy je obie to ciotka Klara, która je wychowywała. Z powodu nagłego wyjazdu ciotki, Dżusi jest zmuszona wrócić na stare śmieci, aby przypilnować mieszkania, które wedle zasad musi być pilnie strzeżone. Kolorowa Dżusi, czyli Justyna już chwilę po przyjeździe łamie zasady, gdy w drzwiach staje tajemniczy i przystojny antykwariusz Ramzes. Zsyła tym samym na siebie i nie tylko na siebie poważne kłopoty. Kiedy Eleonora dowiaduje się o jej nieodpowiedzialnym zachowaniu, chce za wszelką cenę znaleźć rozwiązanie sytuacji tak aby ciotka nie dowiedziała się o incydencie, a także odszukać przedmiot, który zabrał z domu tajemniczy gość. 

Dżusi obiecuje siostrze posłusznie siedzieć w domu i pilnować przybytku. Niestety niezbyt rozgarnięta z sióstr rusza na poszukiwanie antykwariusza. W miejsca gdzie dociera, nikt nie chce na jego temat z nim rozmawiać. W końcu, gdy już traci nadzieję, dowiaduje się, że Ramzes jest niebezpiecznym człowiekiem, na którego trzeba bardzo uważać. Niestety dzień później dowiaduje się, że ten miły, pulchny mężczyzna który jako jedyny chciał z nią rozmawiać - nie żyje. 


Dżusi kradnie zegarek, który wcześniej zabrał z mieszkania Ramzes. Po przedmiot zjawia się u nich tajemniczy Gerd, który przestrzega dziewczyny przed niebezpieczeństwem jakie na nie czycha. Okazuje się także, że Eleonora została obdarzona, tak jak  ciotka niezwykłym darem. Zostaje także rozwikłana zagadka tajemniczego zniknięcia rodziców dziewczyn. 


Dzięki niesamowitym zdolnością Eleonory, toń otwiera dla niej swoje ramiona. Dzięki czemu dziewczyna wraz z najbliższymi udaje się do przeszłości, żeby ściągnąć stamtąd ciotkę. Kiedy dookoła rodziny Sternów zdarzają się niespodziewane morderstwa, jej członkowie dochodzą do wniosku, że po nich też ktoś przyjdzie. W międzyczasie także Eleonora zbliża się do Gerda. Pewnego dnia dziewczyna jednak nie wraca do domu po pracy. Co stało się z Eleonorą? Kim jest tajemniczy morderca? Co ojciec Gerda ma wspólnego ze zniknięciem rodziców sióstr Stern? Tego dowiecie się sięgając po "TOŃ"


Otwierając kopertę znalazłam w środku woreczek. Wiedziałam przez to, że "TOŃ" to coś więcej niż tylko książka. Zawieszka w kształcie zegara była dla mnie zagadką, tak jak sam tytuł, który w żaden sposób nie wydawał mi się powiązany. Czytając jednak tę historię wszystko zaczęło układać się w spójną całość. Dobór bohaterów i wątków, tocząca się akcja, stawianie przeciwieństw face to face i powrót do historii naszego kraju - mieszanka wybuchowa, ale świetnie  okiełznana. Nie zawiodłam się na kolejnej książce Marty Kisiel i z niecierpliwością czekam na więcej. Komu polecam "TOŃ"? Wszystkim bez wyjątku,  będzie dobra na jeden wieczór dla miłośników fantastyki, ale też dla miłośników lekko kryminalnych historii,  dla starszego czytelnika, jak i dla nastolatka. Bez dwóch zdań jedna z lepszych książek które ostatnio miałam okazje przeczytać!

***
Dziękuję Wydawnictwo Uroboros za egzemplarz do recenzji!

3 komentarze:

  1. Bardzo fajna recenzja. Czuje się zachęcona i na pewno przeczytam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow świetna okładka! Robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  3. Superb blog!
    Good work
    Good continuation

    OdpowiedzUsuń